Niektórzy piją kawę po prostu z przyzwyczajenia, bo od zawartej w niej kofeiny bardzo szybko i łatwo można się uzależnić. Inni sięgają po aromatyczną filiżankę standardowej małej czarnej dlatego, że ich celem jest zwiększenie energii, a także pobudzenie. W szczególności działa ona zbawienie o poranku, kiedy jest zimno, ciemno, a my zaspani musimy wstać do ciężkiej pracy i wysilać się. W zasadzie jednak okazuje się, że kofeinowy napar pity w umiarkowanych dawkach może być zbawienny nie tylko w momencie, kiedy stajemy przed koniecznością wysilenia się intelektualnie, ale również i gdy potrzebujemy mieć lepszą kondycję i wytrzymałość fizyczną.

Powód?
Kofeina znajdująca się w ziarnach kawy jest niczym innym jak alkaloidem, który przyczynia się do poprawy pracy a nawet wydzielania się zupełnie nowych neuroprzekaźników, przez to organizm ludzki dostaje kopa do wzmożonego działania. Co więcej, warto wiedzieć, że pełne, maksymalne stężenie zawartej w kawie kofeiny pojawia się mniej więcej w czasie jakichś czterdziestu minut od momentu spożycia ostatniego łyka standardowej kawy. Oczywiście, to jak na nas konkretnie zadziała kawa jest uzależnione przede wszystkim od predyspozycji i tendencji naszego organizmu i na każdego działa inaczej, ale przecież tak czy siak, każdy ma więcej siły kiedy pożywi się kofeinowym napitkiem, niż gdy go nie wypije w ogóle- jedni tylko szybciej inni wolniej, dlatego też kawa jak najbardziej jest zalecana u osób chcących poprawić swoje wyniki treningowe i zwiększyć wytrzymałość pracy na siłowni czy kondycję fizyczną. Jedni mogą pić kawę po trzy razy dziennie i mimo wszystko są znużeni, innym wystarczy jedna dziennie, a to uzależnione jest także od stanu fizjologicznego, czy czynników nawet niekiedy środowiskowych oraz reszty naszej diety.
Autor artykułu: