Hej, hej, siemanko ! Tu Wasz biegacz-krejzol Kajetan! Na początek, kiedy do tej pory jeszcze nigdy nie biegałeś, a na pewno nie uprawiasz tejże dyscypliny sportowej profesjonalnie i zawodowo, powinieneś zacząć dosłownie małymi kroczkami. Co przez to rozumiemy? Otóż marszobieg.
Tak, zdaniem zarówno specjalistów medycznych, jak i trenerów personalnych z siłowni, zawsze biegać trzeba z umiarkowaniem, nie ponad swoje siły i bez wyczerpywania całkowitego organizmu. Musimy zacząć od marszobiegu. Jest to sposób na to, żeby stopniowo, sukcesywnie i krok po kroku móc właściwie przygotowywać organizm i poszczególne partie naszego ciała na intensywny wysiłek fizyczny. Ogólnie rzecz biorąc jest to niesamowicie istotne, bo wtedy uzyskamy najszybciej spodziewane, pożądane rezultaty naszych ćwiczeń. Kolejna kwestia, na jaką także trzeba zwrócić uwagę to nabycie odpowiedniej umiejętności oddychania. Niby wiadome jest, że każdy z nas oddycha, ale niestety to jak oddychamy my na co dzień, a jak zawodowi biegacze to dwie zupełnie różne sprawy.

Od oddechu zależy nasza kondycja, wytrzymałość, wydolność organizmu, ale co za tym idzie także i to, jak długo będziemy w stanie dreptać po bieżni. Idealnym rozwiązaniem jest zaczęcie przygody z bieganiem od naprzemiennego biegania oraz lekkiego biegania, na przykład wykonywania truchtu i tak na zmianę. W ten sposób uzyskujemy najcenniejsze z ćwiczeń jakimi są ćwiczenia w ramach treningu interwałowego. Najpierw dwa tygodnie powinniśmy trenować nie więcej niż trzy razy w tygodniu, a trening nie powinien przekraczać trzydziestu minut. Przez cały ten czas trzeba maszerować po dwie minuty, a trening truchtu wykonujemy przez mniej więcej minutę.
Autor artykułu: